Agnieszka Kołakowska: nic nie wiadomo

(18 pkt.)

W swoim artykule w Rzeczpospolitej, tłumaczka i eseistka Agnieszka Kołakowska zawarła wiele kompletnie nieprawdziwych stwierdzeń na temat badań klimatu. Największe wrażenie zrobił na nas fragment sugerujący, że nauka nie ustaliła jeszcze jednoznacznie faktów, które... można znaleźć w każdym podręczniku do fizyki atmosfery, oceanografii czy klimatologii fizycznej. Mechanizm wpływu dwutlenku węgla na klimat opisano już w XIX wieku. Wiadomo też, na ile istotny jest ten efekt oraz jaki jest związek pomiędzy działalnością człowieka i koncentracjami CO2 w atmosferze. Artykuł Agnieszki Kołakowskiej szczegółowo omawiamy na naszej stronie.

Uzasadnienia

Radosław Bak - 27-01-2016 10:39
Tegoroczne klimatyczne bzdury roku nie są tak spektakularne, jak z te poprzedniej edycji. Być może dlatego, że pozornie brzmią ciut mniej absurdalnie (a przez to bardziej niebezpiecznie). Wybór jest trudny, bo, oprócz poziomu głupoty wychodzącej poza skalę pomiarową, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze inne aspekty danej wypowiedzi. Chodzi nie tylko co się mówi, ale też kto i jakie ma to skutki. Minister środowiska jest wdzięczną kandydaturą, gdyż powinien być pierwszą osobą w kraju, która przejmuje się stanem klimatu. Jego możliwości są największe, a jednocześnie przepięknie wpisuje się w rolę osoby przeczącej faktom dla pozornych korzyści. Do tego dochodzi wątek narodowego CO2. Urocze. Przy nim Polskie Lobby Przemysłowe wypada słabo, bo ich intencje są czytelne. Korwin-Mikke ma rzesze wyznawców i siła rażenia jego 'mądrości' nie pozostaje bez znaczenia. Pan Kobyliński zasługuje na laur uporem wygłaszania swoich sądów i uporczywymi próbami zwalczania zmian klimatu 'pozorną logiką' i 'gimnazjalną fizyką', której mocnym przykładem jest tegoroczna kandydatura. W programie EKG ekonomiści bardzo często lubią wypowiadać się pewnym tonem na tematy nie ze swojej dziedziny - to kolejny przykład obok profesorów teologii, prawa i akustyki wypowiadających się na tematy związane z klimatem. Ja jednak chciałbym uhonorować Agnieszkę Kołakowską, która jest dla mnie pewnym symbolicznym połączeniem rozpowszechniania bzdur klimatycznych: - podważa naukę poprzez wynajdowanie wątpliwych kontrargumentów, które mają umocnić jej stanowisko, że tak na prawdę "nie wiadomo". Taki perwersyjny solipsyzm w walce z nauką jest często wykorzystywany, sceptycyzm metody naukowej obraca się niejako przeciwko niej samej. Ten typ argumentacji chyba jest najbardziej irytujący, bo podważa nie tylko konkretne rezultaty badań czy wnioski, ale po cichu ustawia się na pozycji niezwyciężonej (jakiekolwiek argumenty mogą momentalnie stracić znaczenie, bo oczekuje się 100% dowodu, którego nauka nigdy nie da). - AK uznaje się za osobę wykształconą, wszechstronną intelektualistkę, dzięki czemu daje sobie prawo do komentowania rzeczy, których nie rozumie (chociaż pewnie sama nie rozumie, że nie rozumie), - jest jednocześnie przykładem rozpowszechniania klimatycznych mądrości poprzez internet; nie trzeba słuchać profesora w radiu, wystarczy samemu zobaczyć jakiś obrazek w internecie, przeczytać dwa zdania i można być oświeconym; też bądź Agnieszką Kołakowską w swoim domu! Nie, lepiej nie...
Martyna Mokrzecka - 26-01-2016 20:51
Nie przestaje dziwić mnie to, że mimo tak łatwego dostępu do informacji, w tym do artykułów i raportów naukowych z całego świata, ludzie nie tylko nie podejmują wysiłku, żeby zorientować się o co chodzi "w tym całym globalnym ociepleniu", ale także publicznie chwalą się swoimi dziurami w wiedzy. Zwłaszcza jeżeli chodzi o osoby z wyższym wykształceniem, na dodatek zajmujące się publicystyką - czyli mające wpływ na otoczenie. W biografii Pani Kołakowskiej czytam, że jest ona filozofem, filologiem, tłumaczem i publicystą. W związku z tym pozwolę sobie przytoczyć definicję z Encyklopedii PWN - "w znaczeniu źródłowym filozofia oznaczała umiłowanie mądrości, czyli nieustanne dążenie do wiedzy i poszukiwanie pewności".
Bartosz Czernecki - 25-01-2016 17:06
Niby mądrze, ale głupio :)
Jakub Małecki - 23-01-2016 22:24
Tytuł Klimatycznej Bzdury Roku należy się p. Kołakowskiej. Tych rozmiarów i tak błędny artykuł w tak poważnej prasie jest szczególnie szkodliwy społecznie. W kilku zdaniach autorka, eseistka i filozofka, podważa fundament i sens jakichkolwiek badań naukowych, oskarżając uczonych o stronniczość. Powstaje pytanie: jeśli nie naukowców, to czyja opinia jest we współczesnym świecie wiarygodna? Jako glacjolog, zajmujący się na co dzień wpływem zmian klimatu na lodowce, płakałem czytając artykuł.
Marek Brzeziński - 15-01-2016 19:49
Pani Kołakowska chociażby ze względu na jej wykształcenie nie powinna sobie pozwalać na pisanie tego typu bzdur! Brak korelacji między ociepleniem a ilością CO2? Więc zwiększające się średnie temperatur, czy amplitud miesięcy wraz z szybującą w górę ilością CO2 w atmosferze są sobie zupełnie obce? Ciekawe...chciałbym posłuchać zdania tej Pani, wedle ostatnich obliczeń modeli NOAA z listopada, czy grudnia przekraczających nawet +5.00K. Ręce opadają
Adam Lisiecki - 15-01-2016 17:59
Wykształcenie tej pani jest całkiem nie związane z nauką o klimacie. Jednak jest wystarczające, by poznać prawdę. Jako córka wybitnego filozofa, Leszka Kołakowskiego, powinna bardziej zważać na słowa.

© Copyright 2015
Klimatyczna bzdura roku