Janusz Sowa: umówiono się w Paryżu

(19 pkt.)

Omawiając na spotkaniu z dziennikarzami rekomendacje Rady Naukowej Leśnictwa odnośnie Puszczy Białowieskiej, przewodniczący Rady, prof. Janusz Sowa, postanowił poruszyć także kwestię zmiany klimatu. Jak widać, wykazał się przy tym kompletną nieznajomością tematu. Jego zdaniem to, czy człowiek odpowiada za globalne ocieplenie to kwestia międzynarodowej umowy. W rzeczywistości to umowę podpisano w związku z istnieniem wielu niezależnych dowodów naukowych na związek zmiany klimatu z działalnością człowieka. Listę tych dowodów - coraz liczniejszych i coraz pewniejszych - od lat przedstawiano w kolejnych raportach IPCC.

Uzasadnienia

Paweł Toś - 23-01-2017 17:56
Jest to bardzo brzydka sugestia, nieprzystojąca profesorowi, jakoby GO było głównie kwestią polityczną, a nie naukową. Nauka stawia pewne postulaty, przedstawia pewne propozycje mogące nas uchronić przed dramatycznym ociepleniem klimatu, ale nie wchodzi w sferę polityki.
Michał Bauer - 23-01-2017 14:44
Rozpowszechnianie fałszywych twierdzeń, fałszywych informacji jest złe. Jednak nie ma nic gorszego niż twierdzenie, że nie ma dowodów na antropogeniczność zmian klimatycznych. Fałszywe stwierdzenia można przynajmniej wyśmiać, można je szybko zripostować. Jeśli ktoś słuchał kogoś, kto twierdzi, że nie ma dowodów, że to jakaś umowa i takiej osobie uwierzy dużo trudniej jest go wyciągnąć z jego negacjonistycznej skorupy.
Agnieszka Szymańska - 20-01-2017 11:14
Zdecydowanie kandydat na podium. W tak krótkiej wypowiedzi sprowadza niezwykle ważną kwestię do jakiegoś spisku, a nawet powiedziałabym, że głupiej, dziecinnej zabawy. Bo tak szczerze, to całe "umawianie" skojarzyło mi się z podstawówką i tzw. "namawianiem się" (przeciw innym, przeciw nauczycielce, namawianiem się na jakieś żarciki). Brzmi to infantylnie w ustach profesora: "-Bo oni się namówili przeciwko nam, każą wierzyć, że ocieplenie to nasza wina, a przecież nie mają dowodów!" To dość niebezpieczne, bo ludzie często chłoną takie brednie, jakby się w podstawówce zatrzymali... Łatwiej uwierzyć im w knucie, czy tajne układy niż w naukowe fakty. :(
Kasia Zielińska - 16-01-2017 07:26
Wiele znanych osób próbuje ludziom wmówić, że ocieplenie klimatu nie jest wynikiem działalności człowieka. Inni w to wierzą lub nie w zależności od tego czy mówi to ich autorytet czy osoba, której nie lubią. Najgorsze jest robienie z tego spisku polityków czy ludzi władzy, którym ludność i tak nie ufa.
Weronika Śniadecka - 15-01-2017 21:32
Przedstawianie antropogenicznego ocieplenia klimatu jako politycznej umowy jest szczególnie niebezpieczne, bo sprzyja zarówno podsycaniu wszelkich teorii spiskowych typu "spiseg naukowców", "spiseg Brukseli, Zachodu" etc, jak i redukowaniu własnego dysonansu poznawczego, gdy wybieramy jeżdżenie SUVem albo opalanie miałem węglowym - bo przecież skoro ocieplenie klimatu to nie "realny problem", tylko "jakaśtam umowa", to po co zaprzątać tym sobie głowę, podejmując codzienne decyzje.

© Copyright 2015
Klimatyczna bzdura roku