Klimatyczna bzdura roku 2019

Pomimo pełnej zgodności liczących się w świecie instytucji i zespołów naukowych zajmujących się badaniami klimatu oraz przytłaczających dowodów naukowych potwierdzających, że dominującym czynnikiem odpowiedzialnym za globalne ocieplenie jest antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych wielu Polaków wciąż żyje w klimatycznym Matrixie, nie tylko odrzucając stanowisko nauki, lecz wręcz dumnie obnosząc się ze swoją niewiedzą w mediach. Ich twierdzenia regularnie omawiamy w portalu NaukaoKlimacie.pl oraz podsumowujemy w ramach plebiscytu Klimatyczna bzdura roku.

W plebiscycie podsumowującym rok 2019 zwyciężyła wypowiedź Witolda Gadomskiego. Szczegółowa klasyfikacja - poniżej.

W konkursie na najlepsze i najciekawsze uzasadnienia zwyciężył kkptPlaneta, za swoje uzasadnienie głosu na cytat ze stanowiska Komitetu Nauk Geologicznych. Wyróżnienia otrzymują ponadto mr_fizyk oraz FuturePhD za uzasadnienia dla głosów na tę samą bzdurę, Leftfish i Sierkovitz za uzasadnienia do głosów na wypowiedź Witolda Gadomskiego oraz Fizyk000 za uzasadnienie głosu na wypowiedź Marcina Adamczyka. Nagrodzeni zostaną powiadomieni mejlowo na adresy podane przy rejestracji. Prosimy o przesłanie adresów do wysyłki nagród na adres kontakt@naukaoklimacie.pl.




Witold Gadomski: jaki mamy wpływ?

(345 pkt.)

W minionym roku redaktor Witold Gadomski dawał wyraz rozmaitym wątpliwościom związanym ze zmianą klimatu. W wywiadzie dla Kultury liberalnej stwierdził na przykład, że nie wiemy, jaka jest skala wpływu człowieka na klimat. Zapewne jest na świecie spora grupa ludzi, którzy tego nie wiedzą, podobnie jak duża grupa ludzi nie wie zbyt wiele o mechanice kwantowej. Jako ogół ludzkości posiadamy jednak całkiem sporą wiedzę w obu tematach. Z podsumowania badań naukowych wynika, że człowiek odpowiada najprawdopodobniej za całe ocieplenie klimatu zaobserwowane od połowy XX wieku. Bardziej szczegółowy przegląd prac na ten temat znajdziesz tutaj.

Ostatnie uzasadnienia

undula - 17-02-2020
pan Gadomski wierzy chyba, że wolny rynek reguluje wszystko: nawet globalny klimat (palnął kiedyś tekstem, że nie byłoby wielkich, zakrojonych na lata inwestycji, gdyby katastrofa klimatyczna miała być faktem, bo przecież ci, którzy mają kapitał, wiedzą lepiej). Głosi poglądy wąsatego wuja, którego ledwo tolerujemy na rodzinnych spędach, z tym, że w największym ogólnopolskim dzienniku.

Jarosław Gowin: kontrowersje wśród naukowców

(283 pkt.)

W wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej minister nauki i szkolnictwa wyższego (sic!) Jarosław Gowin zdradził, że nie zna aktualnego stanu debaty naukowej na temat zmiany klimatu. Po raz kolejny przypominamy: wszystkie duże organizacje naukowe zgodnie stwierdzają, że za globalne ocieplenie odpowiada przede wszystkim działalność człowieka. Nieliczne negujące to stanowisko prace naukowe nie tylko stanowią margines, ale są wzajemnie niespójne i zawierają elementarne błędy. Co najważniejsze zaś, bezpośrednio obserwujemy jaka jest przyczyna akumulacji energii w ziemskim systemie klimatycznym - to wzmożone blokowanie wypromieniowywanej przez Ziemię energii w kosmos w wyniku najwyższej od wielu milionów lat koncentracji gazów cieplarnianych. Więcej na temat konsensusu naukowego odnośnie zmiany klimatu przeczytasz tutaj.

Ostatnie uzasadnienia

dlaczego ? - 17-02-2020
To BARDZO „nieprzyjemne” i wielce szkodliwe, że urzędnik państwowy, który rzekomo ma odpowiadać za naukę i szkolnictwo wyższe w państwie, jest „mądry inaczej” niż przewidują to podstawowe standardy w poszczególnych dziedzinach wiedzy ! czy nadal istnieje w obiegu publicznym coś takiego jak: wstyd, zażenowanie, godność, odpowiedzialność za poziom … ??????????

Komitet Nauk Geologicznych PAN: saniami przez Bałtyk

(84 pkt.)

Komitet Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk postanowił zaktualizować swoje oficjalne "stanowisko w debacie klimatycznej" (poprzednie, pochodzące z roku 2009 zawierało poważne błędy i do dziś stanowi poważne źródło dezinformacji). Nowe stanowisko jest zdecydowanie bardziej stonowane i w wielu punktach zbieżne z aktualnym stanem wiedzy. Wciąż jednak można znaleźć w nim szereg dziwnych stwierdzeń, na przykład to o rzekomych podróżach saniami przez Bałtyk podczas Małej Epoki Lodowej. W rzeczywistości takie podróże możliwe były tylko wzdłuż brzegu lub przez cieśniny (czytaj więcej).

Ostatnie uzasadnienia

arturossoartur - 17-02-2020
Ciężko o większą bzdurę

BaldTV: tak mało CO2

(58 pkt.)

BaldTV to kanał w serwisie Youtube, poruszający różne sensacyjnie brzmiące tematy. Jeden z opublikowanym na nim filmów komentowaliśmy w naszym artykule „Szum w eterze” - klimatyczna dezinformacja. Znalazło się w nim między innymi oryginalne twierdzenie na temat aktualnej koncentracji dwutlenku węgla na tle danych historycznych. W rzeczywistości, jak można dowiedzieć się na przykład z biuletynu Światowej Organizacji Meteorologicznej, dzisiejsze średnie stężenie CO2 w atmosferze (407,8 ppm, czyli cząstek na milion) jest o 47% wyższe od tego z czasów przedprzemysłowych. Dzięki badaniom rdzeni lodowych wiemy, że przynajmniej na przestrzeni w ostatnich 800 000 lat koncentracje dwutlenku węgla był wręcz niższe niż dziś. Koncentracje podobnie wysokie jak dziś, występowały miliony lat temu.

Ostatnie uzasadnienia

RomAug - 17-02-2020
W debacie naukowej jest miejsce dla wielu interpretacji tych samych faktów, aczkolwiek mocno uzasadnionych. W debacie popularnonaukowej jest to również dopuszczalne, tym bardziej że używany jest w niej język potoczny, który nie jest precyzyjny i podatny na uogólnienia. To natomiast co zasługuje na brutalne wykopanie z każdego cywilizowanego towarzystwa to świadome podawanie fałszywych informacji jako "faktów". Tu nie ma żadnych usprawiedliwień. Jeśli się podaje czysty fakt o stężeniu np. CO2 to nie można tego opierać na "wydaje mi się", ale na wynikach badań. Jeśli badania temu zaprzeczają, nie ma się do tego prawa do czasu kiedy nie zaprojektuje się własnych, metodycznie poprawnych, które udowodnią inny stan rzeczy. Bez tego, prawda ginie w tłumie fałszów.

Tomasz Cukiernik: dyskusyjne ocieplenie

(29 pkt.)

W swoim obszernym artykule w tygodniku „Do Rzeczy” (z 14 lipca 2019), Tomasz Cukiernik umieścił całą listę mocno już wyeksploatowanych klimatycznych bzdur (czasem sprzecznych między sobą). Ponieważ zgodnie z danymi Światowej Organizacji Meteorologicznej żyjemy obecnie w najcieplejszej dekadzie w historii pomiarów (a również w poprzednich temperatura stopniowo rosła), najbardziej zaskoczyło nas stwierdzenie podważające samą prawdziwość współczesnego ocieplenia klimatu. Szerszy komentarz do tekstu redaktora Cukiernika znajdziecie na naszej stronie.

Ostatnie uzasadnienia

Pola - 15-02-2020
Myślę, że tak błyskotliwe stwierdzenie zasługuje na nagrodę.

Bronisław Wildstein: niejednoznaczne relacje

(25 pkt.)

W programie „O co chodzi” z 9 października 2019 redaktor Bronisław Wildstein wyrażał rozmaite wątpliwości związane z tematem gazów cieplarnianych i wpływu człowieka na klimat. Przykładowo, jego zdaniem, zjawiska zachodzące na Ziemi w przeszłości nie potwierdzają związku średniej temperatury powierzchni planety z koncentracją dwutlenku węgla w atmosferze. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie: znane nam zdarzenia z historii klimatu pokazują, że wzrost stężenia CO2 prowadzi do ocieplania się klimatu. Przeczytasz o tym w wielu artykułach na naszej stronie, na przykład Klimat: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, Mit: To ocieplenie powoduje wzrost koncentracji CO2 a nie na odwrót, Mit: Kiedyś w atmosferze było więcej CO2, więc teraz nie ma się czym martwić, Zmiany klimatu kiedyś i dziś - w 80 lat do klimatu z czasów dinozaurów?, Klimat dawnych epok: wielkie wymierania

Ostatnie uzasadnienia

odwrtka - 15-02-2020
Ten Pan z kamienną twarzą, dużą dezynwolturą i bez najmniejszego zażenowania wypowiada wiele bzdur. Cieszę się, ze choć raz mam okazję dać mu o tym znać, a przy okazji wykazać, że inteligencja i erudycja nie wyklucza wygadywania głupstw.

Leszek Marks: co było w średniowieczu

(24 pkt.)

Profesor Leszek Marks po raz kolejny występuje w naszym plebiscycie. Tym razem z audycji z jego udziałem w radiu Wnet wybraliśmy wypowiedź na temat średnich temperatur dziś i w średniowieczu. Wbrew temu, co wydaje się profesorowi, pomiary i analiza danych paleoklimatologicznych wskazują, że średnia temperatura powierzchni Ziemi jest dziś najwyższa od czasów ostatniego zlodowacenia a więc, siłą rzeczy, także wyższa niż w średniowieczu. Ocieplenie występujące w tym okresie jest często przywoływane jako przykład zmienności klimatu, jednak należy pamiętać, że był to fenomen dotyczący tylko części globu, podczas gdy dziś mamy do czynienia z ociepleniem globalnym.

Ostatnie uzasadnienia

catwoman - 17-02-2020
Glosuje na te bzdure, bo kocham ten ostatnio modny i naduzywany trend porownywania wszystkiego do tego, jak bylo w sredniowieczu (oczywiscie tylko wtedy, kiedy pasuje). To ze czegos nie bylo w sredniowieczu, nie znaczy ze istnienie tego czegos teraz mozemy negowac. W sredniowieczu nie bylo toalet i prysznicow - dlaczego nie odrzucimy wiec higieny osobistej w imie tradycji sredniowiecznych? W sredniowieczu nie bylo choinek, prezentow i sklepow "zabka" - dlaczego wiec sa teraz? Serio, kocham te odwolania do sredniowiecza. A z drugiej strony czy trzeba patrzec tak daleko? Wystarzcy popatrzec co bylo 100, a nawet tylko 50 lat temu, ale wtedy oczywiscie trzebaby przyznac racje wiekszosci naukowcom. A tak swoja droga, co ci negacjonisci maja z negowania globalnego ocieplenia? To przeciez nic nie zmieni i trzeba byc serio balwanem (o, ironio!), zeby tak sobie to wszystko tlumaczyc.

Tomasz Wróblewski: fińskie badania

(22 pkt.)

W internetowym wideo z cyklu „Wolność w remoncie”, Tomasz Wróblewski wygłosił wiele niejasnych uwag na temat tego, co rzekomo na przestrzeni lat twierdzili naukowcy (jak pokazaliśmy w naszym artykule, nie najlepiej się w tym orientuje). Również fragment, który wybraliśmy na potrzeby plebiscytu zdradza brak orientacji w temacie. Nie ma czegoś takiego jak „modele IPCC”, Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu przedstawia podsumowania wyników badań opublikowanych przez naukowców z całego świata, w tym wyników obliczeniami z użyciem różnym modeli klimatu. Modele są tworzone przez naukowców, komputery są wykorzystywane do prowadzenia obliczeń, po tym jak model zapisze się w postaci programu. A artykuł doktora Jyrki Kaupinnena nie opisuje żadnych badań – to agitacja oparta na gruntownym niezrozumieniu tematu, o czym pisaliśmy bardziej szczegółowo w naszym tekście.

Ostatnie uzasadnienia

kon - 17-02-2020
Wprowadzanie w błąd przy jednoczesnym posługiwaniu się naukowym żargonem jest najcięższym przewinieniem dzisiejszego dziennikarstwa. Taka nierzetelność powinna być nagłaśniana i mocno piętnowana, dlatego mój głos ląduje tutaj.

Marcin Adamczyk: wnioski z Marsa

(20 pkt.)

W programie „O co chodzi” z 9 października 2019 jeden z gości, Marcin Adamczyk, próbował przekonać telewidzów, że porównując warunki panujące na Ziemi z tymi na innych planetach, można dojść do wniosku, jakoby wkład dwutlenku węgla w efekt cieplarniany był niższy niż się powszechnie uważa. W rzeczywistości jednak takie wnioski można wysnuć tylko pod warunkiem, że niezbyt wnikliwie przeanalizuje się zachodzące w atmosferach zjawiska i różnice pomiędzy Marsem, Ziemią i Wenus. Bardziej szczegółowo opisujemy to w tekście Efekt cieplarniany na Ziemi, Wenus i Marsie.

Ostatnie uzasadnienia

Fizyk0000 - 15-02-2020
Osobiście kocham porównanie Ziemii do Marsa. Przecież powszechnie wiadomo, że te 2 planety są identyczne. Atmosfera Marsa składa się w 95% z CO2, a ziemii zaledwie 0.04% Jak widać - inni mają gorzej. Nie mamy zatem powodów żeby narzekać. Ja bym poszedł nawet dalej: efekt cieplarniany również nie jest wielkim problemem. Jak wiadomo na Wenus efekt ten powoduje temperatury rzędu 500°C! A u nas ci "ekolodzy' alarmują jak jest o kilka stopni cieplej. Apel do wszystkich ekoterrorystów: popatrzcie sobie na inne planety czasami!! Nic złego się nie dzieje I dają sobie radę.

Robert Tekieli: na progu cyklicznego ocieplenia

(19 pkt.)

W swoim felietonie w Gazecie Polskiej (z 19.06.2019), Robert Tekieli zaserwował czytelnikom opis całej serii zdarzeń z przeszłości, które według niego świadczyć miały o tym, że współczesne ocieplenie klimatu to element naturalnego cyklu. Tak jednak nie jest – naturalne cykle klimatyczne powodowałyby dziś globalne ochłodzenie. Komentarz do słów redaktora Tekieli znajdziecie w naszym artykule.

Ostatnie uzasadnienia

Szaszka - 15-02-2020
Bo się czegoś nowego dowiedziałam, czytając tę bzdurę (w sensie z wyjaśnienia, dlaczego jest to bzdura)

Tomasz Teluk: nieznana przeszłość

(11 pkt.)

W programie „O co chodzi” z 18 lipca 2019 jeden z gości, Tomasz Teluk, próbował podważyć naukową wiedzę na temat klimatu, między innymi twierdząc, jakoby nauka nie dysponowała informacjami na temat warunków panujących na naszej planecie w dawnych epokach. To oczywiście nieprawda – dzięki osiągnięciom geologów, glacjologów i innych mamy wiele informacji nie tylko na temat temperatur ale także składu atmosfery czy aktywności słonecznej w odległych czasach. Szczegółowo przeczytasz na ten temat w naszym cyklu o metodach paleoklimatologii.

© Copyright 2018
Klimatyczna bzdura roku