Krzysztof Tchórzewski: zalesianie Polski

(48 pkt.)

Zalesianie jest jednym (niestety mało wydajnym) ze sposobów ograniczenia zmiany klimatu i polscy politycy często wypowiadają się na temat możliwości jego wykorzystania. Pan minister zdecydowanie jednak przesadził w swojej wypowiedzi.

Po pierwsze, Polska nie tylko nie jest liderem, posiadając o ponad połowę mniej lasów niż Finlandia czy Szwecja, ale jej zalesienie jest wręcz poniżej średniej w Unii Europejskiej (w szczegółach pisze o tym strona Nauka dla przyrody).

Po drugie, od 1990 roku lesistość spadła jedynie w Portugalii; w wielu krajach wzrosła znacznie bardziej niż w Polsce – w Bułgarii czy Włoszech o ponad 5 punktów procentowych, a w Hiszpanii aż o blisko 10 punktów procentowych.

Po trzecie w dalszej części wypowiedzi padło stwierdzenie, „że tego CO2, żeby nasze rośliny drzewa mogły dobrze się rozwijać i rosnąć, to w Polsce jednak potrzeba sporo”. Przypuszczamy, że minister Tchórzewski zapożyczył to stwierdzenie od swojego (byłego już) kolegi z rządu – pana ministra Szyszko, który właśnie za nie dostał nagrodę „Klimatyczna Bzdura Roku 2015”. Po co powtarzać te same błędy?

Więcej o wypowiedzi ministra piszemy w artykule Świat się śmieje, czyli minister Tchórzewski o klimacie.

Uzasadnienia

Anna Dziadek - 25-01-2018 21:51
co on wie o zalesianiu?
Rafał Gryglicki - 25-01-2018 20:13
Nasz przedstawiciel ... świadczy o nas samych.
Tomasz Siekierski - 25-01-2018 17:14
Minister odpowiadający za bilans energetyczny kraju powinien mieć podstawową wiedzę z zakresu zasobów naturalnych, w tym leśnych, Polski i innych krajów europejskich. I powinien mieć wiedzę, że niewiedza kompromituje ministra.
Krzysztof Koczan - 25-01-2018 17:05
Nibyeksperci, jakbycelebryci, pseudodziennikarze- ich wszystkich można przy dużej dozie dobrej woli zignorować, ewentualnie wyśmiać. Jednak kiedy za plecenie klimatycznych andronów bierze się minister, robi się groźnie. Osoba na takim stanowisku reprezentuje rząd i zarządza, rzekomo, najważniejszą i najlepszą grupą ekspertów z danej dziedziny w państwie. Od takiej osoby trzeba wymagać nie tylko większej wiedzy, ale też w razie jej braku - zdolności do utrzymania języka za zębami. Pan minister postawił tezę, której fałszywość można udowodnić w pół minuty po prostu korzystając z internetu. Ministrowi to jednak nie przeszkadzało- albo bezczelnie kłamał, mając nadzieję że nikt go nie sprawdzi, albo nie potrafił się przyznać do niewiedzy. Obie możliwości stawiają go w bardzo złym świetle. W normalnym kraju człowiek albo sam by się pokajał żeby ratować twarz, albo zostałby do tego zmuszony przez szefa rządu. W Polsce musi nam jednak wystarczyć symboliczne napiętnowanie "nagrodą" w internetowym plebiscycie. PS: dodatkowej pikanterii dodaje sprawie fakt, że za bagatelizowanie problemu globalnego ocieplenia wziął się minister energii, która w Polsce jest uzależniona od węgla. Cała sprawa na kilometr cuchnie kumoterstwem lub korupcją.
Kalina Kowalska - 25-01-2018 11:15
To niewyobrażalne, że osoba pełniąca ważną funkcję w zarządzaniu polską przyrodą gada takie bzdury. Używa fałszywych statystyk, żeby poprzeć zmysłowe fakty i manipuluje opinią publiczną - wstyd!
Wawrzyniec Korzeń - 23-01-2018 18:53
Spośród nominowanych, min. Tchórzewski ma największy wpływ na polską politykę dotyczącą klimatu. O ile można wybaczyć niewiedzę kontrowersyjnym szołmenom, niedouczonym dziennikarzom czy blogerom a nawet naukowcom ośmieszającym się ignorancją, to głupoty głoszone przez ministra mają bezpośrednie przełożenie na rzeczywistość. A na domiar złego do sabotowania globalnej polityki klimatycznej, przez działania m.in. ministra Tchórzewskiego tracimy okazję rozwoju naszego kraju w oparciu o nadchodzącą rewolucję energetyczną.
Adrian Jasiński - 23-01-2018 03:42
To bez wątpienia kolejny mistrz manipulacji w obecnym rządzie. Słowa Krzysztofa Tchórzewskiego o rzekomym wzroście zalesienia naszego kraju są po prostu przejawem cynicznej manipulacji, on najprawdopodobnie na własne oczy nie widział lasów, które są w naszym kraju w popłakanym stanie z powodu niedbania o nie przez obecną ekipę rządzącą i nie wie niestety, że pomimo większej powierzchni Polski od Finlandii i Szwecji mamy bardzo mało lasów i niechęć do rozwoju polityki leśnej na pewno nie przyczyni się do poprawy problemu.
Ja Naz - 23-01-2018 02:03
Za szkatułkową konstrukcję fałszywej narracji - prawdopodobnie na li tylko nagrodzie bzdury roku się nie skończy, bo argument "taki mocny, można w jakimś sensie powiedzieć, że skłębiony treściowo” nie może pozostać niedoceniony
Annuszka Jofrid - 22-01-2018 18:12
Chciałabym żeby w Polsce było więcej lasów
Adam Nowak - 22-01-2018 15:23
Można się pomylić, można mieć nieaktualne informacje ale żeby palnąć taką bzdurę trzeba to zrobić z świadomością jawnego łgarstwa.
Katarzyna Sztandera - 22-01-2018 15:16
Ciekawe, że lasów coraz mniej, bo je wycinają. A małe drzewa, dopiero co posadzone będą produkowały mniej tlenu niż ich starsi bracia, którzy polegli, bo byli cenni na rynku zbytu.
Maciej Bonisławski - 22-01-2018 14:43
bzdura o wpływie zalesiania na znaczną/widoczną poprawe klimatu
Anna Widłak - 22-01-2018 14:18
Większość bzdurnych teorii dotyczących ekologii polega na bagatelizowaniu wpływu człowieka na zmiany klimatu. Odważna teoria, iż negatywne następstwa zwiększającej się ilości dwutlenku węgla w atmosferze w rzeczywistości są ratunkiem dla spragnionych drzew jest nadzwyczajną bzdurą a jej autor wraz z propagatorem zasługują na żółta koszulkę lidera w tym wyrównanym wyścigu powtarzania banialuków.
Wojciech Szymalski - 22-01-2018 11:19
To bardziej głosowanie na redakcję "Nauki...". Ja po prostu nie wiedziałem, że faktycznie w Polsce zalesienie jest mniejsze, niż w innych krajach. A Tchórzewski taką niewiedzę milionów polaków niewiarygodnie zmanipulował. To karygodne.
Dariusz Krasowski - 22-01-2018 06:19
Minister musi ważyć swoje wypowiedzi, zwłaszcza na forum publicznym.
Karolina Maliszewska - 21-01-2018 14:56
To smutne, że osoba, która powinna mieć jakąś wiedzę, minister, gada takie bzdury
Bartłomiej Wolski - 20-01-2018 14:19
Postanowiłem oddać swój głos na Krzysztofa Tchórzewskiego ze względu na to, że to nie jakiś celebryta, czy dziennikarz, tylko minister energii, osoba reprezentująca nasz kraj i zarządzająca jednym z najważniejszych resortów. Jak widać nie tylko jest ignorantem i marnym oszustem, ale też uważa obywateli za wystarczająco głupich, by uwierzyli na słowo w wygłaszane przez niego brednie. Uważam za skandal, że tej osoby nie wyrzucono z ministerstwa.
Tobiasz Adamczewski - 20-01-2018 09:12
Osoby pracujące za pieniądze publiczne, tworzące regulacje, mające wpływ na dobrobyt społeczeństwa ponoszą dużo większą odpowiedzialność za swoje słowa i działania niż publicyści.
Karolina Łaciak - 19-01-2018 17:06
Minister nie powinien wypowiadać fałszywych stwierdzień.
Dorota Małgorzata Zielińska - 19-01-2018 12:31
GUS i Polskie Lasy Państwowe publikują uspokajające opinię publiczną dane o zwiększaniu się lesistości Polski, co miałoby nas przekonać, że lasów i drzew przybywa. Według danych GUS w 2016 roku przybyło 15 tys. ha lasów, a w ciągu ostatnich 25 lat – 536 tys. ha. Nie jest jednak tak różowo, bo większość tego przyrostu wynika z przekwalifikowywania na lasy prywatnych nieużytków zadrzewianych w wyniku sukcesji naturalnej. Natomiast plany zalesień nie są od lat wykonywane i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Tak przynajmniej wynika z opracowania Instytutu Badawczego Leśnictwa pt. "Aktualizacja Krajowego Programu Zwiększania Lesistości 2014" (aktualizacji dokonuje się co 5 lat, więc następna powinna pojawić się w przyszłym roku). W latach 2009-13 program zwiększania lesistości zrealizowano w 67%, a podstawowym problemem był brak gruntów do zalesień. Prognoza zalesień do roku 2020 przewiduje, że wykonanych zostanie co najwyżej 27% założeń przyjętych w Programie. Za to powierzchnia zrębów zupełnych w Lasach Państwowych wróciła do poziomu z 2000 roku (blisko 30 tys. ha rocznie), chociaż w latach 2005-2015 oscylowała wokół 25 tys. ha rocznie (dane Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych). Uzasadnienie to jest częścią mojego artykułu,który wkrótce ukaże się na portalu reo.pl
przemek Banach - 19-01-2018 11:57
Stawisko zobowiązuje do mówienia prawdy
Jerzy Wierzchnicki - 19-01-2018 11:21
Wycinka w lasach przekracza wszelki rozsądek. Nawet jeśli posadzimy więcej drzew niż tych, co je wycięto, to sadzonki uzyskają ten sam zakres redukcji CO2 dopiero jak osiągną wiek drzewa wyciętego, czyli za 50 lat.

© Copyright 2015
Klimatyczna bzdura roku