Paweł Rudawy: trudne ustalenia

(8 pkt.)

W minionym roku redakcja dwumiesięcznika Urania - postępy astronomii zdecydowała się na przedruk archiwalnego (pochodzącego z roku 2011) artykułu profesora Pawła Rudawego, heliofizyka, pt. “Kto tu rządzi czyli... globalne ocieplenie z perspektywy astronoma”. Profesor Rudawy pochylił się w nim między innymi nad brakiem standardów i problemami nauki o klimacie w "wyłuskaniu" czynnika odpowiedzialnego za globalne ocieplenie. Mamy więc dla  Pana Profesora dobrą wiadomość: od dawna wiadomo, że odpowiednim standardem, opisanym w wielu podręcznikach jest wymuszanie radiacyjne, opisujące zmiany w strumieniach energii dopływających i opuszczających nasza planetę. Analiza czynników wpływających na tę wielkość już 30 lat temu pozwoliła udowodnić, że globalne ocieplenie jest skutkiem antropogenicznych emisji  CO2 i innych długożyjących gazów cieplarnianych. Więcej na ten temat można znaleźć w podsumowaniu piątego raportu IPCC, a także pełnych raportach - tym i wcześniejszych. Cały tekst profesora Rudawego szczegółowo omawiamy w artykule na stronie Nauka o klimacie

 

Uzasadnienia

Auhebung - 25-01-2021 10:27
Głosuję na tę wypowiedź, bo po ekspertach PGE czy politykach prawicy nie sposó spodziewać się wypowiedzi odznaczających się jakąkolwiek intelektualną czy poznawczą wartością, ale od profesora astronomii i redaktorów popularnonaukowego pisma możemy żądać odrobiny kompetencji.
kinner - 20-01-2021 08:31
Jest to naprawdę bardzo smutne, gdy przedstawiciele nauki jednej dziedziny, kwestionują badania i wnioski ludzi nauki innej dziedziny. Tym bardziej, że dotyczy to dziedziń pokrewnych, których wspólnym mianownikiem jest fizyka. To tak jakby, Biofizyk zakwestionował istnienie czarnych dziur, czy w ogóle Ogólną Teorię Względności - przecież to jest tylko teoria! Jak widać, globalne ocieplenie, wnioski naukowców od klimatu, wzbudzają bardzo silne emocje i może jest to efekt próby "wyparcia" lub "zaprzeczenia" lub innej formy usprawiedliwienia własnej ignorancji. Niemniej w tak ważnej sprawie, jak globalne ocieplenie, bardzo ważne jest, aby przy najmniej ludzie nauki, a już tym bardziej z dziedzin tak sobie bliskich, mówili jednym głosem. Jest mi też smutno, bo to właśnie Urania zainspirowała mnie do poszerzenia własnych horyzontów i tym sposobem trafiłem właśnie na "Naukę o Klimacie".
MaciejW - 19-01-2021 18:15
Urania to czasopismo popularnonaukowe, przykro mi widzieć takie wypowiedzi w takich źródle
ggz - 19-01-2021 10:51
Uważam, że ta bzdura jest wyjątkowo niebezpieczna gdyż wpisuje się w trend rozmywania problemu i dalszego unikania odpowiedzialności ludzi. Wprowadzanie w błąd odnośnie skali i istoty czynników antropogenicznych i przyjmowanie postawy wątpiącej, kłamanie, że "ciągle nie ma dowodów na wpływ ludzi" jest powtarzane od dekad. I taka retoryka może być jeszcze kolejne dekady prowadzona, aż do wielkiej katastrofy klimatycznej. Nawet w obliczu katastrofy takie osoby pewnie będą ciągle pewne tego, że "nie wiadomo, czy to czynniki antropologiczne". Dlatego uważam, że takie bzdury są szczególnie groźne, do tego ubrane w pozorny sceptycyzm naukowy, w mądre słowa. (proszę o niepublikowanie mojego nazwiska a jedynie pseudonim i ewentualnie imię. dziękuję. fragment w nawiasie oczywiście można też wyciąć :) )

© Copyright 2018
Klimatyczna bzdura roku