test

Pomimo pełnej zgodności liczących się w świecie instytucji i zespołów naukowych zajmujących się badaniami klimatu oraz przytłaczających dowodów naukowych potwierdzających, że dominującym czynnikiem odpowiedzialnym za globalne ocieplenie jest antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych wielu Polaków wciąż żyje w klimatycznym Matrixie, nie tylko odrzucając stanowisko nauki, lecz wręcz dumnie obnosząc się ze swoją niewiedzą w mediach. Ich twierdzenia regularnie omawiamy w portalu NaukaoKlimacie.pl oraz podsumowujemy w ramach plebiscytu Klimatyczna bzdura roku.

W tegorocznej edycji plebiscytu zwyciężyła wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy - nasz komentarz oraz szczegółowa klasyfikacja poniżej. Wszyscy nominowani otrzymają od nas (lub już otrzymali) egzemplarze książki Nauka o klimacie

Pierwsze miejsce w konkursie dla głosujących zajął Mirosław Paprotny, drugie Beata Karwot a trzecie Weronika Bąk, Marta Błaszczyk, Witold Gawlik, Aleksandra Głąb i Karolina Gąsiorowska. Laureatów prosimy o przesłanie adresów korespondencyjnych na adres kontakt@naukaoklimacie.pl.

 

Andrzej Duda: sprzeczności brak!

(385 pkt.)

Stanowisko nauki jest jednoznaczne: nie ma możliwości pogodzenia dalszego spalania paliw kopalnych z ochroną klimatu. Spalanie węgla oznacza emisje dwutlenku węgla a – jak przeczytamy w Specjalnym Raporcie IPCC - jeśli chcielibyśmy zatrzymać ocieplanie się klimatu, musimy całkowicie zaprzestać takich emisji. Więcej na ten temat przeczytasz w specjalnym artykule, w którym skomentowaliśmy zarówno wystąpienie prezydenta Polski Andrzeja Dudy na otwarciu szczytu klimatycznego jak i wypowiedzi innych dygnitarzy.

Ostatnie uzasadnienia

Cezary Skawiński - 03-02-2019
Użytkowanie węgla w formie spalania jest jedną z przyczyn zanieczyszczenia środowiska

Ryszard Czarnecki: znów jest mróz!

(101 pkt.)

Według danych IMGW we wskazanym przez Ryszarda Czarneckiego terminie temperatury na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie były dodatnie. To jednak nie jest nasze główne zastrzeżenie do felietonu europosła opublikowanego we „Wprost”. Dziwi nas, oczywiście, że ktoś wciąż uważa, że chłodne dni mają zaprzeczać występowaniu globalnego ocieplenia – zjawiska polegającego na wzroście wieloletnich średnich (na ten temat przeczytasz więcej w naszym tekście).

Felieton Czarneckiego komentujemy szczegółowo w artykule na naszej stronie.

Ostatnie uzasadnienia

Małgorzata Frątczak - 03-02-2019
Żenada

Tomasz Sommer: u nas jest za chłodno

(77 pkt.)

Średnia temperatura w Polsce wzrosła w ostatnim półwieczu o ok. 2°C, co już doprowadziło do częstszego występowania susz, upałów i niszczących wiatrów. Dalszy wzrost średniej temperatury przyniesie dalsze zwiększenie częstości i nasilenia przynoszących straty i zagrożenie dla zdrowia zjawisk ekstremalnych w Europie, a także w Polsce. W rejonach świata leżących bliżej równika postępujące ocieplenie klimatu będzie mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje, skutkując głodem, destabilizacją sytuacji społeczno-gospodarczej i masowymi migracjami. Biorąc pod uwagę te fakty, trudno zgodzić się ze zdaniem „to by było fajnie” wypowiedzianym przez Tomasz Sommera, dziennikarza, w programie „Zapraszamy do Trójki”.

Ostatnie uzasadnienia

Karol Kaczmarek - 03-02-2019
Rozumowanie na chłopski rozum, że jeden stopień to nic nie znaczy ^^

Janusz Jarosławski: tropiki w Polsce

(52 pkt.)

W rzeczywistości odciski roślin tropikalnych w polskim węglu świadczą o tym, że miliony lat temu warunki tropikalne panowały… w okolicach równika. Tam bowiem znajdował się wówczas fragment lądu, który dziś należy do terytorium Polski.

Podobnie jak wiele innych budzących wątpliwości kwestii wypowiedzianych przez dr. hab. Janusza Jarosławskiego z Zakładu Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN wypowiedzianych w w audycji „Zdziwienie tygodnia” Polskiego Radia 24, szczegółowo omawiamy to w tekście na naszej stronie.

Ostatnie uzasadnienia

Piotr Dąbrowski - 03-02-2019
Odnoszenie się do faktów naukowych w sposób wybiórczy w celu podparcia swojej tezy jest szczególnie niebezpieczne, bo w odbiorze mniej wykształconych osób może ją dodatkowo uwiarygodnić.

Jacek Wilk: topniejące pierścienie Saturna

(49 pkt.)

Poszukując przyczyn zanikania pierścieni Saturna, my wysłuchamy przede wszystkim odpowiedzi NASA: według naukowców pierścienie otaczające tę planetę składają się przede wszystkim z różnego rozmiaru ziaren czy wręcz brył lodowych. Pozostają one na orbicie dzięki temu, że ich prędkość orbitalna zapobiega opadnięciu na powierzchnię planety pod wpływem jej grawitacji. Od czasu do czasu, dzięki działaniu promieniowania słonecznego oraz innych zjawisk, niektóre z ziaren uzyskują ładunek elektryczny. Stają się wtedy podatne na działanie pola magnetycznego Saturna, które ściąga je w stronę powierzchni. Delikatna równowaga zostaje zaburzona - okruchy lodowe schodzą dalej z orbity pod wpływem siły grawitacji a wchodząc w górne partie atmosfery, zamieniają się w parę. Bynajmniej nie jest to efekt zwiększania się aktywności słonecznej (która, nawiasem mówiąc, spada…).

Podsumowując, wbrew żartom posła Jacka Wilka podczas przemówienia w sejmie, doniesienie NASA nie sugeruje wzrostu aktywności słonecznej ani nie mówi nam nic o przyczynie zmiany klimatu na Ziemi.

Ostatnie uzasadnienia

Adam Opalski - 02-02-2019
Krowy na Saturnie w kontekście polskiego węgla.

Henryk Kowalczyk: wiele innych zjawisk

(30 pkt.)

Nauka dysponuje wieloma dowodami na to, że współczesne ocieplenie klimatu jest praktycznie w całości spowodowane przez człowieka. Znane są również ilości dwutlenku węgla emitowane i pochłaniane przez poszczególne elementy systemu klimatycznego Ziemi (przykładowo, emisje CO2 z wulkanów są ponad 100 razy mniejsze niż te powodowane przez człowieka a roślinność i oceany pochłaniają więcej CO2 niż emitują). Dlatego słowa Ministra Środowiska Henryka Kowalczyka, które padły w TVP Info, zasługują na uwzględnienie w naszym plebiscycie.

Ostatnie uzasadnienia

Piotr Tyszko-Chmielowiec - 01-02-2019
Od ministra środowiska oczekuje się że będzie się znał na sprawach środowiska. No ale jest jak jest...

Marek Błaś: to jest pycha!

(18 pkt.)

Wyniki prac prowadzonych przez naukowców z całego świata zgodnie wskazują, że to ludzkość praktycznie w całości odpowiada za obserwowane obecnie globalne ocieplenie.

Mimo to, występując audycji „Projekt: Nauka” w Radiu Wrocław, dr hab. Marek Błaś z Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery na Uniwersytecie Wrocławskim, poświęcił dużo energii na umniejszanie odpowiedzialności człowieka za ten stan rzeczy. Jego głównym argumentem było to, że w systemie klimatycznym działa wiele sprzężeń zwrotnych – procesów, które nasilają zapoczątkowane przez nas zmiany. Zdaniem kandydata oznacza to, że rola samego człowieka jest nieistotna. Na tej samej zasadzie można stwierdzić, że strącając szklankę ze stołu nie odpowiadamy za jej stłuczenie – nie stłukłaby się przecież, gdyby nie grawitacja i kruchość materiału. O tym, jak to możliwe, że wprowadzane przez ludzi pozornie małe zaburzenie powoduje znaczącą zmianę klimatu piszemy w tekstach na naszej stronie: tu i tu.

Ostatnie uzasadnienia

Joanna Loesch - 31-01-2019
Przyzwyczaiłam się do tego, że politycy to medialne kurtyzany, które uwielbiają dźwięk własnego głosu i nie opuszczą okazji, żeby wygłosić swoją OPINIĘ w jakikolwiek obiektyw na swojej drodze. Czasem obnażają przy tym swoją głupotę, więc karma działa. Ale naukowiec, który tego typu opinię wygłasza jako FAKT i jeszcze popiera go autorytetem swoim i uczelni, jest nieporównywalnie bardziej szkodliwy i takie zachowania powinny być przykładnie piętnowane.

Piotr Kowalczak: widzimisię IPCC

(14 pkt.)

Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) to złożone ze specjalistów ciało doradcze, którego na zlecenie Organizacji Narodów Zjednoczonych przygotowuje raporty podsumowujące całą naukową wiedzę na temat zmiany klimatu, jej konsekwencji i możliwości ich ograniczenia. Procedury stosowane przy przygotowaniu raportów (które opisujemy m.in. tu) zapobiegają pomijaniu publikacji „według własnego widzimisię”.

Szczegółowy komentarz do audycji „OFF Czarek” z udziałem dr. hab. inż. Piotra Kowalczaka z IMGW znajdziecie na naszej stronie.

Ostatnie uzasadnienia

Stefan Aldebaran - 31-01-2019
Nie wiem jak to możliwe, że osoba z takim autorytetem naukowym może tak bardzo nie umieć analizować źródeł naukowych. A na dodatek redaktor Łasiczka mógłby jednak lepiej przygotowywać się do swoich bądź co bądź opiniotwórczych audycji. Zwłaszcza, że większość jego audycji jest bardzo ciekawa i zwykle poszerza horyzonty. Odczuwam wielkie rozczarowanie i gorycz.

Mariusz A. Urbanke: CO2 chłodzi klimat

(10 pkt.)

Jak łatwo sprawdzić na stronie NASA, instytucja ta cały czas utrzymuje, że wzrost koncentracji dwutlenku węgla przynosi jednak ocieplanie się klimatu.

W swoim komentarzu dla "Gazety Polskiej codziennie", Mariusz Andrzej Urbanke sięgnął po plotkę, która narodziła się kilka lat temu, gdy redaktorzy sensacyjnych portali bez zrozumienia przeczytali doniesienie NASA na temat badań zjawisk zachodzących w termosferze, najbardziej zewnętrznej warstwie atmosfery ziemskiej. Dokładniej tłumaczymy tę kwestię w artykule na naszej stronie.

Ostatnie uzasadnienia

Marcin Wandas - 30-01-2019
Sporo klimatycznych bzdur opiera się na niewiedzy lub dziwnych tokach myślenia. Tutaj mamy przekręcenie łatwo sprawdzalnego faktu o 180 stopni.

Mariusz Agnosiewicz: tajemnicze zlodowacenia

(9 pkt.)

Przyczyny zlodowaceń i interglacjałów występujących naprzemiennie w ciągu ostatnich setek tysięcy lat są znane już od dłuższego czasu. Pierwotnym bodźcem są zmiany w nasłonecznieniu bieguna północnego (związane z odkrytymi w pierwszej połowie XX wieku cyklami Milankovicia), zmiany nasilane są przez sprzężenia zwrotne związane z topnieniem (lub przyrastaniem) lodu morskiego, zmianami w prądach oceanicznych i emisją (lub pochłanianiem) dwutlenku węgla przez ocean. Dokładniej opisujemy to w artykule na naszej stronie.

Podsumowując, liczba mnoga użyta przez Mariusza Agnosiewicza w artykule na stronie Racjonalista.pl jest mocno na wyrost.

Ostatnie uzasadnienia

Mateusz Płóciennik - 31-01-2019
Przyczyny następujących po sobie zlodowaceń i interglacjałów są już dobrze rozpoznane i opisane; ciągle ukazują się kolejne publikcaje naukowe na ten temat. To smutne że, wiedza o nich jest tak słabo rozpowszechniona. Niestety źle to świadczy o systemie edukacji.

Dominik Kolorz: zdania są podzielone

(7 pkt.)

Naukowcy są zgodni: ponad 97% prac naukowych na ten temat potwierdza, że globalne ocieplenie jest spowodowane działalnością człowieka. Jak sprawdzono w ostatnim roku, pozostałe na ogół zawierają błędy.

Mimo to, zgodnie ze strategią podsycania wątpliwości, wiele osób starało się w minionym roku podważać ten naukowy konsensus. Należał do nich Dominik Kolorz, przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność, komentujący negocjacje klimatyczne w Katowicach.

Ostatnie uzasadnienia

Sylwia Sporysz - 26-01-2019
Uważam, że jeśli niemal wszyscy naukowcy są zgodni co do jednej tezy, to żaden jej przeciwnik nie ma prawa mówić że zdania są podzielone. Tym bardziej nie ma prawa mówić tego nienaukowiec, komentując szczyt klimatyczny szerokiej publiczności. To mydlenie oczu i populizm.

Marian Piłka: cieplej już było

(5 pkt.)

Zajmujący się badaniem historii klimatu naukowcy są dziś zgodni, że średniowiecze było ciepłe tylko w niektórych częściach globu, średnia temperatura była wówczas niższa niż dziś (dokładniej przeczytasz o tym w naszym artykule). Mamy nadzieję, że informacja ta dotrze także do posła Mariana Piłki, który próbował umniejszać znaczenie obserwowanego obecnie ocieplenia klimatu w programie „Fakty o świecie” (TVN24, 3 grudnia 2018).

Bogdan Pęk: ociepliło się o 0,18 stopnia

(5 pkt.)

W rzeczywistości od drugiej połowy XIX wieku średnia temperatura wzrosła już o 1±0,2°C (wyniki pomiarów temperatury znajdziesz na przykład na stronie NASA). Ta informacja była w ostatnim rok często powtarzana - między innymi w związku z publikacją Specjalnego Raportu IPCC - dlatego mamy nadzieję, że niewielu czytelników „Angory” (9.12.2018) uwierzyło słowom polityka Bogdana Pęka, który w bagatelizowanie zjawiska globalnego ocieplenia włożył sporo wysiłku.

Ostatnie uzasadnienia

Piotr Koza - 26-01-2019
Być może i pan Bogdan ma rację, w końcu nie sprecyzował, o które konkretnie 100 lat w historii Ziemi mu chodzi :)

Krzysztof Karoń: powinno być cieplej!

(4 pkt.)

Dotychczasowy wzrost temperatury od rewolucji przemysłowej do dziś jest zgodny z tym, czego na podstawie wiedzy o zmianach koncentracji gazów cieplarnianych, aktywności słonecznej i in. spodziewaliby się naukowcy.

W swoim wystąpieniu w serwisie wRealu24.pl, Krzysztof Karoń stwierdził jednak, że według jego interpretacji wykresów historycznych danych o średnich temperaturach i koncentracjach CO2, gdyby to zmiany w stężeniu dwutlenku węgla powodowały ocieplenie, powinno być ono dużo silniejsze. Niestety nie wziął pod uwagę, że

  • analizował wykres temperatury na Antarktydzie, a tam różnice pomiędzy epokami lodowymi i interglacjałami są mniej więcej dwukrotnie większe od średniej globalnej,
  • zależność temperatury od koncentracji gazów cieplarnianych jest logarytmiczna a nie liniowa (to znaczy, że zmiana koncentracji z 200 do 300 ppm powoduje większą zmianę temperatury niż przejście od 300 do 400 ppm),
  • dostosowanie średniej temperatury Ziemi do aktualnego stężenia CO2 wymaga dużo czasu (to znaczy, że obecna temperatura musi jeszcze urosnąć),
  • na dokładny przebieg średnich temperatur wpływają także inne czynniki.

Jego wywody obszernie skomentował w swoim blogu Doskonale Szare.

Ostatnie uzasadnienia

Julia Rożniatowska - 26-01-2019
Facet szerzy antynaukowe bzdury, warto rozbijać i ośmieszać takie poglądy

© Copyright 2018
Klimatyczna bzdura roku