Wojciech Roszkowski: ocieplenie pod znakiem zapytania

(23 pkt.)

W swojej książce “Bunt barbarzyńców. 105 pytań o przyszłość naszej cywilizacji” prof. Wojciech Roszkowski poddaje w wątpliwość istnienie globalnego ocieplenia. Podana przez profesora liczba powinna mieć jednostkę “stopni Celsjusza”, ale występujący w tekście “proc.” uznajemy za oczywisty błąd drukarski. Także fakt, że w rzeczywistości odczyty temperatury obciążone są błędem znacznie mniejszym niż 1℃ nie jest tu istotne. Najważniejsze jest to, że wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi stwierdzamy na podstawie licznych pomiarów i w dodatku analizujemy zmiany temperatury, a nie jej wartości bezwzględne. W takiej sytuacji błąd pomiaru jest znacznie niższy niż błąd pojedynczego odczytu. O tym, że mamy dziś do czynienia z globalnym ociepleniem (od czasów przedprzemysłowych średnia temperatura wzrosła już o ponad 1℃) świadczą wyniki licznych pomiarów, nie tylko samej temperatury. Od połowy XX wieku każda dekada okazuje się cieplejsza od poprzedniej

Uzasadnienia

Ice Bear - 25-01-2021 09:35
rozumowanie "tępego mądrali". szkoda bo historyk całkiem niezły
Bonkreta - 23-01-2021 16:22
Ciekawy przykład eksponowania kompletnego braku wiedzy
Impala - 23-01-2021 12:18
Do tej pory uważałam prof. Roszkowskiego za mądrego i rozsądnego człowieka, który w swojej dziedzinie był dla mnie autorytetem. Okazuje się jednak, że nawet duża wiedza w jednej dziedzinie, nie chroni przed ignorancją w innej. Zabrakło pokory i rozsądku, a wydawałoby się, że pan prof. powinien umieć korzystać ze źródeł wiedzy, a przynajmniej nie wypowiadać się publicznie na tematy, o których się nie ma pojęcia.
whiteskies - 23-01-2021 10:13
Kolejny polski profesor który nie zadaje sobie trudu weryfikacji swoich poglądów (bo przecież nie wiedzy) w obszarze poza zakresem kompetencji, pomimo tego że można to zrobić w dosłownie kilka minut....
AndrzejXR - 22-01-2021 22:50
Naprawdę nie wiem skąd te dane i za ich pomocą sugerowanie braku lub nawet przeciwności efektu cieplarnianego
ORZELTRN - 22-01-2021 15:02
Wygłaszanie takich tez przez osobę z tytułem profesorskim jest karygodne. Jest to jawny przykład, że bycie ekspertem w jednej dziedzinie, nie czyni nas ekspertami ogólnie.
Artur - 22-01-2021 14:50
To bardzo boli, że osoby porządnie wyedukowane tak beztrosko formułują myśli z głowy, czyli z niczego.
kinio - 22-01-2021 09:17
"Najmądrzej" brzmiąca głupota jaką ostatnio usłyszałem :D
Łuki91 - 22-01-2021 07:08
Inne kandydatury do bzdury roku może i są bardziej jaskrawe w swoich tezach, niemniej takie słowa z ust poważnego naukowca, zasłużonego historyka i czynnego wykładowcy jednej z najlepszych (ekonomicznych co prawda, ale zawsze) uczelni w Polsce szczególnie zasługują na zdementowanie. Tym bardziej, że mnóstwo osób, w tym ja, bardzo ceni sobie zdanie Pana Profesora.
Brzydal - 21-01-2021 09:46
Za ignorancję, widoczną nieumiejętność korzystania z dostępnych danych i nieporadność w posługiwaniu się nimi, co tym mocniej razi w zestawieniu z tytułem profesorskim.
Ronja - 20-01-2021 09:51
Oczekiwać by można, że osoba z tytułem profesorskim, nawet jeżeli jest to dziedzina niezwiązana z naukami o środowisku, ma zasoby poznawcze i przygotowanie zawodowe, by sięgnąć do odpowiednich źródeł wiedzy oraz by wyciągnąć z tej wiedzy wnioski. Roszkowski nie dość, że nie potrafi tego zrobić, to dobiera i nagina dane, by udowodnić swoją opinię. Wypowiedzi publiczne naukowca pretendujące do bycia opartymi na wiedzy naukowej, a tak naprawdę będące prywatną opinią, potrafią być bardzo szkodliwe ze względu na autorytet jaki wiążę się z tytułem profesorskim. Takie wykorzystywanie swojej pozycji, by opowiadać głupoty w sprawie wrażliwych tematów jest dalekie od kodeksu etycznego naukowca oraz nieodpowiedzialne. Głosuję na wypowiedź tego pana, ponieważ jest ona bzdurą w świetle dostępnej wiedzy naukowej na temat zmian klimatu, jak i dostępną w druku dla szerokiej publiczności niebezpieczną próbą ukrycia własnej opinii pod płaszczykiem rozumowania naukowego. Dodatkowy minus dla pana Roszkowskiego za sam pomysł zabrania się za pisanie na temat, na który nie ma się kompetencji, żeby wypowiadać się publicznie.
mzakowski - 20-01-2021 09:44
Co prawda profesor Roszkowski nie jest klimatologiem, jednak jako historyk, którego dorobek jest w dodatku powszechnie uznany niezależnie od oceny jego poglądów, powinien solidnie podchodzić do materiału, z którym pracuje. Zdobycie podstawowej wiedzy o tym, jakie konsekwencje może mieć przeciętny wzrost temperatury w skali globalnej, i czym to się różni od zmiany o jeden stopień temperatury w konkretnym miejscu w ciągu dnia. Tego typu błąd w pracy poważanego autora jest czymś o wiele bardziej groźnym niż pisanie bzdur przez osoby, które znane są przede wszystkim z kontrowersji i komentarzy niskiej jakości. Podważa to założenie o możliwości istnienia debaty, w której mamy różne punkty widzenia i interpretacje zjawisk, ale zgadzamy się co do ich istnienia. Kwestia zmian klimatycznych jest natomiast tematem, w którym niewątpliwie musimy dążyć do porozumienia między podziałami na rzecz uznania faktu istnienia problemu, który tego typu stwierdzenia zdają się unieważniać.
Anncek - 20-01-2021 08:20
Nie można kwestionować faktu globalnego ocieplenia

© Copyright 2018
Klimatyczna bzdura roku