Klimatyczna bzdura roku

Klimatyczna
bzdura roku 2017

Pomimo pełnej zgodności liczących się w świecie instytucji i zespołów naukowych zajmujących się badaniami klimatu oraz przytłaczających dowodów naukowych potwierdzających, że dominującym czynnikiem odpowiedzialnym za globalne ocieplenie jest antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych wielu Polaków wciąż żyje w klimatycznym Matrixie, nie tylko odrzucając stanowisko nauki, lecz wręcz dumnie obnosząc się ze swoją niewiedzą w mediach. Ich twierdzenia regularnie omawiamy w portalu NaukaoKlimacie.pl oraz podsumowujemy w ramach plebiscytu Klimatyczna bzdura roku.

W roku 2017 zwycięzcą głosowania internautów został Wojciech Cejrowski. Poniżej szczegółowy ranking i komentarze do wypowiedzi.

Pierwsze miejsce w konkursie dla głosujących zdobył Marcin Leszczyński, miejsce drugie - Irek Różycki a trzecie: Adam Adam, Wawrzyniec Korzeń oraz Zofia Wąchocka. Zwycięzcy konkursu otrzymają powiadomienia za pośrednictwem poczty elektronicznej. 

Wojciech Cejrowski: tysiące wulkanów

(139 pkt.)

Wojciech Cejrowski zabłysnął w tym roku całą listą klimatycznych bzdur w audycji Radia Koszalin.

Tekst o wulkanach to wręcz wizytówka "nie znam się, więc się wypowiem", a wypowiedziana z niezmąconą pewnością siebie sygnalizuje też niewiarygodność innych przekazywanych przez osobę informacji. W przypadku Wojciecha Cejrowskiego zasada ta sprawdza się doskonale: w krótkiej wypowiedzi można znaleźć wiele przypadków niezrozumienia zagadnień, na temat których się wypowiada (nieświadomość tego, że NASA prowadzi badania Ziemi, brak pojęcia, czym jest anomalia temperatury) oraz mitów klimatycznych (twierdzenie, że obecne ocieplenie to naturalny cykl klimatyczny o okresie 1000 lat albo cieszenie się, że temperatura mogłaby szybko wzrosnąć o 3-4 stopnie). Nasze komentarze do podobnych twierdzeń znajdziesz w artykułach: Mit: To naturalny cykl wzrostu i spadku temperatur, Mit: Globalne ocieplenie, nawet jeśli będzie, wcale nie będzie takie złe oraz, oczywiście Mit: Wulkany emitują więcej dwutlenku węgla niż człowiek. Mamy też specjalny artykuł przedstawiający historię plotki o potędze jednego wulkanu.

Ostatnie uzasadnienia

Dominika Czyżewska - 28-01-2018
Tytuł autora największej Klimatycznej Bzdury Roku 2017 należy się według mnie panu Wojciechowi Cejrowskiemu, choć jak zwykle, poziom bzdurności był wysoki i trudno było wytypować jednoznaczego zwycięzcę. Wyjątkowo silnym konkurentem był portal TwojaPogoda.pl - po nich jednak można byłoby spodziewać się kompetencji w przekazywanych informacjach. Z drugiej strony, niemerytoryczne wypowiedzi polityków już nie dziwią. To właśnie wypowiedź pana Cejrowskiego jest według mnie najbardziej szkodliwa, gdyż myślę, że istnieje przynajmniej pewna grupa Polaków, która bezwarunkowo przyjmuje słowa bosego podróżnika jako prawdziwe. W końcu właśnie, podróżuje, widział wiele kultur czy zjawisk przyrodniczych, dlaczego miałby wprowadzać w błąd? Jedno krótkie zdanie świetnie utrwala w świadomości ogólnej zdawałoby się nieśmiertelny (choć miejmy nadzieję, że jednak nie) mit o wulkanach i dwutlenku węgla, podtrzymując passę negacjonizmu, że za globalne ocieplenie odpowiedzialny jest człowiek. Wygrana pana Cejrowskiego w plebiscycie podkreśliłaby, że ZAWSZE trzeba weryfikować źródła informacji, szczególnie, gdy w dziedzinie nie wypowiada się ekspert. Jest to bardzo potrzebne w dzisiejszych czasach w Polsce.

Krzysztof Tchórzewski: zalesianie Polski

(48 pkt.)

Zalesianie jest jednym (niestety mało wydajnym) ze sposobów ograniczenia zmiany klimatu i polscy politycy często wypowiadają się na temat możliwości jego wykorzystania. Pan minister zdecydowanie jednak przesadził w swojej wypowiedzi.

Po pierwsze, Polska nie tylko nie jest liderem, posiadając o ponad połowę mniej lasów niż Finlandia czy Szwecja, ale jej zalesienie jest wręcz poniżej średniej w Unii Europejskiej (w szczegółach pisze o tym strona Nauka dla przyrody).

Po drugie, od 1990 roku lesistość spadła jedynie w Portugalii; w wielu krajach wzrosła znacznie bardziej niż w Polsce – w Bułgarii czy Włoszech o ponad 5 punktów procentowych, a w Hiszpanii aż o blisko 10 punktów procentowych.

Po trzecie w dalszej części wypowiedzi padło stwierdzenie, „że tego CO2, żeby nasze rośliny drzewa mogły dobrze się rozwijać i rosnąć, to w Polsce jednak potrzeba sporo”. Przypuszczamy, że minister Tchórzewski zapożyczył to stwierdzenie od swojego (byłego już) kolegi z rządu – pana ministra Szyszko, który właśnie za nie dostał nagrodę „Klimatyczna Bzdura Roku 2015”. Po co powtarzać te same błędy?

Więcej o wypowiedzi ministra piszemy w artykule Świat się śmieje, czyli minister Tchórzewski o klimacie.

Ostatnie uzasadnienia

Anna Dziadek - 25-01-2018
co on wie o zalesianiu?

Michał Leszczyński: żaden naukowiec nie policzy

(44 pkt.)

Profesor Michał Leszczyński, piszący w portalu Studio Opinii pod pseudonimem Hazelhard, co jakiś czas daje wyraz swojej nieznajomości aktualnych dokonań nauki w temacie badań klimatu. Tym razem

Czy dalszy komentarz jest potrzebny?

 

Ostatnie uzasadnienia

Paweł Serwatko - 26-01-2018
Bezmyślne negowanie osiągnięć nauki że względu na swój stan wiedzy jest domeną ludzi z lubością tkwiących w błędzie. Kiedy dzieją się rzeczy, których "chłopski rozum" nie ogarnie, można albo próbować wyjaśnić je metodami naukowymi, albo robić mądre miny, mówiąc, że "tego rozum nie ogarnie". Pan Michał wybrał to drugie.

Cezary Łasiczka: jesteśmy mróweczką!

(42 pkt.)

jednej ze swoich porannych audycji redaktor radia TOK FM z niezmąconym przekonaniem w głosie głosił mity o tym, że nie mamy żadnego wpływu na naturę, obecna zmiana klimatu nie jest niczym wyjątkowym i w dodatku, że naukowcy spierają się o znaczenie działalności człowieka dla globalnego ocieplenia.
Dowody wskazują jednak, że mamy wpływ na klimat: w wyniku naszej działalności stężenie CO2 i wielu innych gazów cieplarnianych jest największe od wielu milionów lat, a wzrost temperatury powierzchni Ziemi jest bezprecedensowo szybki, podobnie jak podnoszenie się światowego poziomu morzazakwaszanie oceanów czy topnienie lądolodów. Gdy wyniki pomiarów są ze sobą zgodne (okazało się, że nieliczne publikacje negujące antropogeniczne ocieplenie zawierają poważne błędy), zgodni są też naukowcy: konsensus w środowisku naukowym jest przygniatający.

Ostatnie uzasadnienia

Michał Żakowski - 28-01-2018
Bzdura jest o tyle szkodliwa, że została wypowiedziana w stacji, w której temat zmian klimatycznych traktowany jest z reguły poważnie - oczywiście, może zdarzyć się, że zaproszeni politycy będą wygłaszać różne kłamstwa, natomiast ze strony prowadzących najczęściej zachowywana jest klasa. Rzucanie takich uwag przez osobę prowadzącą naprawdę wartościową audycję legitymizuje te poglądy mocniej, niż kiedy po raz kolejny wypowiada je osoba pokroju Cejrowskiego czy innych miłośników alternatywnej rzeczywistości, w której nasza działalność nie ma żadnego wpływu na sytuację planety.

TwojaPogoda.pl: złowieszcze wiatraki

(32 pkt.)

"Farmy wiatrowe miały ratować klimat, a go dodatkowo ocieplają" - artykuł pod tym dziwnym tytułem opublikował w minionym roku serwis TwojPogoda.pl. Redakcja zrelacjonowała w nim wyniki badań opublikowanych w Nature Climate Change, niestety przy okazji przeinaczając płynące z nich wnioski i dodając od siebie kilka bzdur. Jak można przeczytać w oryginalnej pracy, dotyczyła ona badania zjawisk lokalnych występujących w okolicach farm wiatrowych, a obserwowany wzrost temperatury przy powierzchni Ziemi najprawdopodobniej nie wynikał ze wzrostu ilości energii w atmosferze a tylko ze zmiany "miejsca jej pobytu" (wymieszania warstw powietrza o różnych temperaturach). Jak podkreślają autorzy badania, nie ma to wpływu na globalny klimat.

Kierując się najprawdopodobniej własną inwencją, redakcja podała też niewłaściwą wartość wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi od rewolucji przemysłowej do dziś (z ostatniego raportu IPCC dowiemy się, że w latach 1880-2012 wzrosła ona o 0,85+/-0,2C) oraz uzupełniła doniesienie opisem tworzonych czasem przez wiatraki chmur przypominających smugi kondensacyjne. To ostatnie jest o tyle zabawne, że dodatkowe chmury na tej wysokości sprzyjają ochładzaniu a nie - ocieplaniu klimatu.

Ostatnie uzasadnienia

FABIAN PURWIN - 28-01-2018
Wydaje mi się, jedną z ważniejszych bzdur.

Mariusz Orion Jędrysek: brak powiązań

(30 pkt.)

W swoim wpisie na stronie Salon24.pl główny geolog kraju, Mariusz Orion Jędrysek powtórzył wiele mitów i nieporozumień, które dokładnie opisaliśmy w artykule Prof. Mariusz Orion Jędrysek nie widzi ocieplenia, bo... ignoruje ostatnie kilkadziesiąt lat

Na potrzeby plebiscytu wybraliśmy szczególnie urocze stwierdzenie dotyczące efektu cieplarnianego. W rzeczywistości związek średniej temperatury powierzchni Ziemi ze stężeniem gazów cieplarnianych w atmosferze wynika z najbardziej podstawowych praw fizyki, co tłumaczymy między innymi w tekstach Efekt cieplarniany - jak to działa czy Mit: Teoria efektu cieplarnianego jest niezgodna z drugą zasadą termodynamiki.

Ostatnie uzasadnienia

Piotr Bentkowski - 25-01-2018
Fatalne połączenie elementarnej nieprawdy w tym co prof. Jędrysek, naukowego autorytetu wynikłego z tytułu PROFESORA nauk o ziemi oraz zajmowanych ważnych stanowisk (m.in. wiceminister środowiska oraz główny geolog kraju). O ile innych pretendentów do tytułu można zbyć zupełnym brakiem znajomości tematu, to jednak tu jest profesor czegoś od Ziemi. Do tego na eksponowanych stołkach, więc ma zarówno posłuch w mediach jak i moc wprowadzania swoich błędnych przekonań w życie. Przypadek wyjątkowo warty napiętnowania.

Konrad Świrski: niezrozumiała średnia

(21 pkt.)

W swoim komentarzu dla CIRE.pl, prof. Konrad Świrski poświęcił dużo energii na negowanie konieczności redukcji emisji gazów cieplarnianych, dla zrealizowania uzgodnionego w ramach porozumienia paryskiego celu ograniczenia wzrostu globalnej temperatury. W swojej argumentacji skupił się na podważaniu wiedzy naukowej, co szczegółowo komentujemy w artykule Prof. Świrski: nie odchodźmy od węgla. Módlmy się tylko, żeby klimat dał nam żyć.

Najdowcipniejszym stwierdzeniem było to dotyczące średniej temperatury. Z pewnością pojęcie to jest dla wielu osób trudne, jednak klimatolodzy od dziesięcioleci doskonalą metody obliczania średniej temperatury powierzchni Ziemi w oparciu o pomiary prowadzone różnymi metodami i w wielu lokalizacjach (zbiór podstawowych informacji na ten temat można znaleźć na stronie Doskonale Szare). Zarówno dane jak i metody są publicznie dostępne, kilka lat temu zostały też zweryfikowane przez nowopowstały, uformowany przez fizyków i statystyków zespół Berkeley Earth. Wszystkie grupy zajmujące się obliczaniem tego wskaźnika przedstawiają dziś zgodne wnioski.   

 

 

Ostatnie uzasadnienia

Adam Adam - 25-01-2018
Cytat wygląda niczym dekadencki biały wiersz i choć nim nie jest, powoduje smutek na obliczu każdego, kto go usłyszy. Zasługujemy na coś lepszego.

Andrzej Piotrowski: w odpowiedzi na interpelację

(19 pkt.)

Wypowiedź ministra Tchórzewskiego w Krynicy, sama w sobie będąca kandydatką na Klimatyczną Bzdurę Roku 2017, była tak kuriozalna, że doczekała się interpelacji poselskiej z prośbą o podanie źródeł. Odpowiedź udzielona przez wiceministra Piotrowskiego okazała się godną konkurencją dla wypowiedzi jego zwierzchnika.
Minister do uzasadnienia swoich tez używał jawnie nieprawdziwych informacji, a urzędnicy ministerstwa najwyraźniej wspierają takie postępowanie. W odpowiedzi nie znajdziemy przyznania się do błędów merytorycznych czy korekty danych. Pytania o źródła są zbywane, z ewentualnym usprawiedliwieniem, że wypowiedź była „tylko dla ilustracji”, więc nie musi być prawdziwa. To już nie jest "wpadka" pojedynczej osoby w przemówieniu "na żywo", to jest systemowe zakłamywanie rzeczywistości przez ministerstwo.
Odpowiedź ministerstwa na interpelację opisaliśmy w artykule Ministerstwo, wulkany i redukcje emisji - kuriozalna odpowiedź na interpelację.

Ostatnie uzasadnienia

Maciej Musiejewski - 28-01-2018
Bzdura o tyle kuriozalna, że w jednym zdaniu udało się zarówno skłamać na temat globalnego ocieplenia, jak i pogwałcić zasady poprawnego rozumowania. I to przez wysoko postawionego funkcjonariusza władzy!

© Copyright 2015
Klimatyczna bzdura roku